ul. Nowoursynowska 159, 02-776 Warszawa, tel. i fax: +48 22 853 09 28, e-mail: wilw@wilw.waw.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Usterka

Z uwagi na przerwę w dostawie usług telekomunikacyjnych, numer 22 853 09 28 jest tymczasowo nieczynny.

Proszę o korzystanie w tym czasie z awaryjnie uruchomionej linii
22 593 18 87

Zachęcamy również do kontaktu drogą e-mailową: wilw@wilw.waw.pl

 
Posiedzenie Rady WILW

Informujemy, że najbliższe posiedzenie Rady Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej odbędzie się 28 marca 2019 r.
Wszelkie wnioski kierowane do Rady WIL-W winny trafić do biura WIL-W najpóźniej do 22 marca 2019 r.

Start Aktualności
Aktualności

Uchwała 4/2005/IV Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej

Email Drukuj PDF

Uchwała Nr 4/2005/IV Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej z dnia 4 lipca 2005 r.

w sprawie zatrudnienia Sekretarza Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej


Na podstawie art.39, ust.1, pkt.1 i art.64, ust.1 ustawy z dnia 21 grudnia 1990 r. o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych (Dz.U. z 2002 r. Nr 187, poz.1567, zm. Nr 240, poz.2052; z 2003 r. Nr 208, poz.2018 i z 2004 r. Nr 11, poz.95) - w celu usprawnienia działalności Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej uchwala się, co następuje:

§1 
Postanawia się zawrzeć, na czas trwania kadencji organów Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej i pełnienia funkcji Sekretarza KRL-W w latach 2005-2009, umowę o pracę na stanowisko Dyrektora Biura Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej z Sekretarzem Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, lek. wet. Markiem Mastalerkiem w wymiarze 1 etatu z wynagrodzeniem miesięcznym w kwocie 6000,00 zł brutto.

§2 
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia, z mocą obowiązującą od dnia 1 lipca 2005 r.

Poprawiony: niedziela, 27 września 2009 16:39
 

Refleksje na temat warsztatów psychoedukacyjnych dla lekarzy weterynarii

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

Refleksje na temat warsztatów psychoedukacyjnych dla lekarzy weterynarii, pt. „Jak korzystać ze stresu”, które odbyły się 9-10 kwietnia 2005 na Wydziale SGGW w Warszawie.

 

Jak to się stało...

Pomysł powstania warsztatów psychoedukacyjnych, dotyczący radzenia sobie ze stresem w praktyce lekarskiej, „radzenie sobie z klientami” :-), dla lekarzy weterynarii, narodził się dzięki znajomości lekarzy z psychologami. To, co zdarzyło się 9 i 10 kwietnia 2005, nie miałoby miejsca, bez aktywnej współpracy obu środowisk, w czasie przygotowań i w czasie ich trwania. Sądzę, że właśnie to zaangażowanie stron, przyczyniło się do tak aktywnych zajęć. Stąd też, pomysł na napisanie krótkich refleksji. Oczywiście nie byłoby to możliwe beż propozycji dr Marka Nowickiego, umieszczenia tego na stronie oraz akceptacji prezesa dr Tadeusza Jakubowskiego.

Droga do realizacji....

Początek, to pomysł i wspólnik do podjęcia ryzyka. Idea wykuła się dość dawno. Znalezienie drugiego entuzjasty było trochę trudniejsze. Czekanie zostało jednak wynagrodzone. Drugim zapaleńcem, pełnym pomysłów, zaangażowania i wiary, okazała się mgr Justyna Kuczmierowska. Następnie, znany mi lekarz weterynarii, jeden z ojców warsztatów, zasugerował udanie się do prof. Jacka Szczawińskiego. Udałyśmy się do Niego, we dwie. Wówczas jeszcze nie byłam pewna, czy środowisko jest zainteresowane takimi zajęciami. Profesor okazał się naszym pierwszym sprzymierzeńcem, który pokierował nas dalej. Zgodnie z jego wytycznymi, udałyśmy się do Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej. Cały czas miałam przekonanie, że będzie trudno. Ku mojemu zaskoczeniu pomysł spotkał się z bardzo życzliwym przyjęciem, przejawiającym się konkretnym wsparciem. Ze względu na dość duże koszty podobnych zajęć – częściowym ich dofinansowaniem. Po tak miłych początkach, pojawiły się trudności.

Marketing...

Pomimo takiego wsparcia, pomocy i entuzjazmu z naszej strony, znalezienie chętnych do wzięcia udziału w warsztatach, okazało się dużo trudniejsze. Zajęcia, jakie proponujemy, techniki w nich wykorzystywane, wymagają odpowiedniej dynamiki grupowej, która może się pojawić wyłącznie przy pewnej liczbie osób. W związku z powyższym, jest określona ich zarówno minimalna, jak i maksymalna ilość. Po zaproponowaniu kilku terminów, odpowiednia liczba uczestników, zebrała się dopiero na trzeci.
Trudności mogły być spowodowane różnorodnymi czynnikami, m.in.:

  • Bardzo długi tydzień pracy lekarzy
  • Duża popularność obecnie różnego rodzaju kursów zawodowych i studiów podyplomowych, w przypadku czasu, konkurencyjnych dla warsztatów,
  • Brak tradycji uczestnictwa w podobnych zajęciach

 

Pionierzy....

W związku z powyższym, może to nie był dopiero trzeci termin, a już trzeci?
Zastanawiałam się, któż to zdecydował się zrezygnować z innych ważnych spraw i przybyć? Byłam nastawiona na opór grupy, krytykę i trudności z braniem udziału w pewnych ćwiczeniach. Życie, jak to czasem bywa, zaskoczyło mnie jednak zupełnie.
Uczestnicy warsztatów, okazały się osobami bardzo aktywnymi i wymagający. Byli bardzo otwarci, pochłaniali informacje z dużą uwagą i zaangażowaniem. Pojawiały się dyskusje, które niestety musiały być ucinane, z powodów czasowych. Trudne, moim zdaniem ćwiczenia psychologiczne, były realizowane bez większych wahań. Wszystko to wytworzyło, dużą aktywność grupy, mimo stosunkowo małej jej liczebności. Jednym słowem były to niezapomniane warsztaty, inspirujące do następnych.

Monika Żurawicka



„JAK KORZYSTAĆ ZE STRESU?”

Warsztaty dla lekarzy weterynarii

Jeśli tylko nauczyć się z niego korzystać, to byłoby, z czego. Można tu choćby dla przykładu nadmienić takie stresujące sytuacje w pracy lekarza weterynarii jak:

  • relacje z właścicielami zwierząt: wyniosłymi, bezczelnymi, wymagającymi, pogardliwymi, gadułami, dłużnikami, paniusiami z Yorkiem, wszechwiedzącymi mądralami (lista typów właścicieli zwierząt jest bardzo długa, zapewne każdy mógłby do niej dopisać własne przykłady).
  • na dodatek ciężko chorzy pacjenci: cierpiący, gryzący, drapiący, nie dający się uleczyć.
  • I pracownicy: wciąż wymagający, wiecznie niezadowoleni, chcący więcej pieniędzy.
  • Do tego przełożeni: za mało płacący, za dużo wymagający, za mało wspierający.
  • I koledzy i koleżanki po fachu różni: rywalizujący, zajęci, zmęczeni, przepracowani.
  • Brak czasu i pośpiech.
  • Biurokracja, przez którą trudno się przebić.
  • I własne ograniczenia: zmęczenie, poczucie niekompetencji, pomyłki.

Na niektóre z tych „stresorów”, nie mamy bezpośredniego wpływu. Nie pokonamy przecież śmierci, jeśli przyszedł na nią czas. Nie zmienimy klientów, jeśli stawali się „sobą” przez całe życie. Inne zaś „stresory” takie, jak niedoskonałe przepisy prawne, wygórowane oczekiwania i niewystarczający szacunek do lekarzy weterynarii, wymagają zaciętości i lat ciężkiej pracy, aby przyjęły inną, satysfakcjonującą „formę”. Jedyne (aż), co możemy zmienić szybko i bardzo realnie to własne postrzeganie, odczuwanie, doświadczanie oraz zachowanie. A czasami nasza zmiana paradoksalnie wpływa na świat (ten trudno zamienialny).

„Jeśli Ci źle to dobry znak, bo lepiej może być”. Nasze warsztaty to dobry początek tego „lepiej”. To czas refleksji nad sobą, nad swoimi celami, potrzebami i uczuciami. To miejsce, w którym można przypomnieć sobie swój młodzieńczy zapał do bycia lekarzem weterynarii i postawić sobie realne cele zawodowe. To czas, w którym można spotkać siebie i drugiego człowieka. Odkryć siłę do radzenia sobie z trudnościami.

To miejsce, w którym można brać dla siebie garściami, jeśli się tylko chce i potrzebuje oddechu. Niektórzy cieszą się odkryciem, że nie są sami, że inni mają podobne problemy. Inni zaś wynoszą z warsztatów nowy sposób rozmowy z trudnymi właścicielem lub wykorzystującym szefem. Są też tacy, którzy odświeżają pamięć o dawnych pasjach lub nabierają odwagi do pielęgnowania nowych, które świetnie służą oderwaniu się od przytłaczającej rzeczywistości.

Innymi słowy, warsztaty to przystanek dla strudzonych i zmęczonych, stacja paliwowa dla doświadczonych i początkujących, ciekawe przeżycie dla świadomych i chcących jeszcze bardziej świadomie i radośnie wykonywać swój zawód w służbie braciom mniejszym.


Justyna Kuczmierowska


Poprawiony: środa, 23 września 2009 10:17
 

Zapytanie o badanie bydła w kieruku ebb

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 5
SłabyŚwietny 

Zwracam się z zapytaniem do lekarzy wet. w powiecie otwockim badających bydło - czy będą wykonywać dwukrotne badanie bydła w kierunku ebb?

Proszę o odpowiedź na Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. (odpowiadając można również skorzystać z opcji komentarzy dla tego artykułu - Administrator)

Poprawiony: środa, 23 września 2009 10:19
 

Sprawozdanie Prezesa WIL-W za okres 2001-2005

Email Drukuj PDF

Sprawozdanie Prezesa Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej za okres 2001-2005


Cztery lata jakie minęły od rozpoczęcia kadencji Rady WIL-Wet splotły się z doniosłymi wydarzeniami w naszym życiu publicznym, samorządowym, gospodarczym i politycznym. Najbardziej pilnymi zadaniami w tym czasie było dostosowanie polskiego prawa do prawa unijnego.

W latach 2002,2003 zajmowaliśmy się problemami znakowania i identyfikacji bydła . Uznaliśmy ,że lekarze województwa mazowieckiego powinni włączyć się aktywnie do akcji. Wielu lekarzy wykonywało znakowanie, które było dla nich źródłem dodatkowego przychodu. W tym czasie powołaliśmy również 2 nadzwyczajne komisje ds. laboratoriów weterynaryjnych i ds. pracy nad ustawą Prawo Farmaceutyczne i aktami wykonawczych do tej ustawy. Sprawozdania z prac tych komisji zamieszczone są w sprawozdaniu. W imieniu Rady serdecznie dziękuję wszystkim członkom tych komisji za ich pełną poświecenia pracę. Również w tym czasie trwały w sejmie prace nad ustawą o zakładach leczniczych dla zwierząt. Dzięki naszym staraniom udało się wykreślić zapisy dyskryminujące lekarzy weterynarii zatrudnionych na uczelniach - zapis mówiący, że nie mogą oni być właścicielami zakładu leczniczego dla zwierząt. Oceniając z perspektywy tę ustawę można stwierdzić, że od tego jak będzie ona przez nas stosowana takie będą jej skutki. Jak będą pracowali technicy weterynarii i kto będzie właścicielem zakładów leczniczych dla zwierząt.

Również w tych latach Polska w szybkim tempie musiała nadrobić zaległości w przystosowaniu całego prawa, w tym prawa weterynaryjnego, do standardów europejskich. Wszyscy wiedzieli, że jest to konieczne, ale prace legislacyjne postępowały w ślimaczym tempie . Dopiero w latach 2003 i 2004 nastąpiło nadzwyczajne przyśpieszenie procedowania nad ustawami i aktami wykonawczymi – rozporządzeniami weterynaryjnymi. Spowodowało to niezwykłą nerwowość w ustanawianiu prawa. Projekty dokumentów do opiniowania przysyłano do naszej Izby z terminami do wykonania kilkunastogodzinnymi lub „ na wczoraj”. Nieprzestrzeganie przez Rząd ustawowego trybu konsultacji kwalifikowało wiele aktów prawnych do zaskarżenie w Trybunale Konstytucyjnym, czego nie podejmowano z powodu braku sił i środków ale również z poczucia odpowiedzialności za sprawy kraju, co zwykle nie było doceniane przez stronę rządową. Wiele aktów prawnych trzeba było natychmiast poprawiać z powodu błędów legislacyjnych. Ułomność ustanowionego prawa weterynaryjnego ciąży do dnia dzisiejszego na funkcjonowaniu naszego zawodu. W związku z narastającymi problemami Zjazd Lekarzy Weterynarii WIL-Wet w 2004 roku podjął uchwałę w sprawie wystąpienia do KRL-Wet o zwołaniu Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Lekarzy Weterynarii w celu omówienia aktualnych zagrożeń i stanu weterynarii w Polsce. Nasza inicjatywa nie została podjęta przez KRL-Wet i przez rady okręgowe Izby. 
Dzień akcesji Polski w Unii Europejskiej zastał naszą weterynarię bez niezbędnych rozporządzeń lub z niekorzystnymi dla naszego zawodu aktami wykonawczymi do ustawy o Inspekcji Weterynaryjnej.

W przypadku rozporządzenia Ministra R i RW z dnia 28 kwietnia 2004 roku „ w sprawie wysokości opłat za czynności wykonywane przez Inspekcję Weterynaryjną , miejsc pobierania opłat oraz zakresu i sposobu przekazywania informacji Komisji Europejskiej „ (Dz.U.nr 100, poz.1019) nie przeprowadzono ostatecznej konsultacji z samorządem lekarzy weterynarii. W opłatach zostały znacznie zaniżone ceny za usługi w zakresie badania zwierząt rzeźnych i mięsa , co skutkowało i skutkuje obniżeniem przychodów Inspekcji Weterynaryjnej, a w konsekwencji obniżenie wynagrodzenia lekarzy weterynarii wyznaczonych do czynności urzędowych. Nie dokonano podwyżek cen za badania monitoringowe bydła. Brak było jednoznacznego określenia regulacji obowiązujących w kwestii naliczania, pobierania i odprowadzania podatku VAT od wartości świadczonych usług. Wszystkie te sprawy spowodowały ogólnopolski protest lekarzy weterynarii. Prezes , Rada i Zjazd Lekarzy Weterynarii Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej byli inicjatorami opracowania kilku stanowisk KRL-Wet dotyczących opiniowania aktów prawnych oraz apelu z dnia 11 maja 2004 r. „ do lekarzy weterynarii, członków okręgowych izb lekarsko-weterynaryjnych o odmowę zawierania umów z powiatowymi lekarzami weterynarii na wykonywanie czynności z wyznaczenia „. Nie było rozporządzenia w sprawie zasad wynagradzania lekarzy weterynarii wyznaczanych do wykonywania czynności urzędowych. Brak klarownego stanowiska Izby Krajowej , wobec narastających problemów w zawodzie, spowodowała zaangażowanie się moje i członków Rady WIL-Wet w prace Ogólnopolskiego Porozumienia Stowarzyszeń Lekarzy Weterynarii Wolnej Praktyki. Ja i przedstawiciele Rady WIL-Wet uczestniczyliśmy we wszystkich zjazdach, spotkaniach i w negocjacjach z rządem prowadzonych przez Porozumienie i naszą Izbę. Na specjalnie organizowanych zebraniach, lekarze weterynarii województwa mazowieckiego zostali szczegółowo poinformowani o przyczynach naszego sporu z rządem oraz mieli możliwość wyrażenia swojego poparcia dla protestu poprzez tajne głosowanie. Opinia co do konieczności protestu wyrażona przez lekarzy weterynarii wolnej praktyki i lekarzy pracujących w Inspekcji była zgodna. Około 100% lekarzy poparło protest. Wspólnie z Porozumieniem opracowaliśmy postulaty do negocjacji z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi (załączono w materiałach). Niestety nie było w tym czasie żadnej konstruktywnej współpracy z Głównym Lekarzem Weterynarii Piotrem Kołodziejem i jego zastępcami. Na rozmowy konsultacyjne w GIW zapraszani byli selektywnie reprezentujący KRL-Wet lekarze pracujący w Inspekcji, a nie dopuszczani byli do rozmów przedstawiciele lekarzy wolnej praktyki . Pomimo naszego protestu nie było w tej sprawie zdecydowanej reakcji Prezesa i większości członków Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej. We wcześniejszych konferencjach uzgodnieniowych również nie uczestniczyli przedstawiciele lekarzy wolnej praktyki. Dlatego niewłaściwi negocjatorzy łatwo oddawali nie swoje pieniądze ( zgoda w sierpniu 2003 na zmianę rozporządzenia Min RiRW z 14 lutego 2003 roku). W czasie trwania protestu pracownicy GIW dopuścili się uchybień wobec naszego zawodu, deprecjonując pracę lekarzy urzędowych oraz przedstawiając ich jako krezusów finansowych niewłaściwie wykonujących swoje obowiązki. Pomimo , że zostały złożone wnioski wobec tych osób do Krajowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej sprawa nie jest we właściwym tempie prowadzona. Prowadzący sprawę Rzecznik Krajowy jest pracownikiem Inspekcji przez co jest skrępowany przy osądzaniu swoich przełożonych, gdyż uzależniony jest od nich służbowo. O przebiegu protestu informowaliśmy na stronie internetowej WIL-Wet oraz szczegółową informacje otrzymywali delegaci na Zjazd WIL-Wet. Faktycznie do dnia dzisiejszego protest nie został zakończony. Został nagłośniony w mediach i skonsolidował dużą liczbę lekarzy pracujących w terenie. Lekarze w naszym województwie w większości uczestniczyli w proteście, a pracownicy Inspekcji kosztem swoich innych obowiązków wykonywali za nich czynności urzędowe. Jednak w przyszłości przy upominaniu się o swoje prawa i warunki do godnego wykonywania zawodu powinniśmy być jeszcze bardziej jednomyślni, zdyscyplinowani i solidarni.

Nasza Rada wielokrotnie apelowała o naprawę funkcjonowania Inspekcji Weterynaryjnej poprzez jej lepsze finansowanie, zwiększenie liczby etatów przy lawinowo rosnących obowiązkach. Nadmiar pracy i brak pieniędzy rodzi frustrację u naszych kolegów zatrudnionych w Inspekcji i może być korupcjogenny. W postulatach Porozumienia domagaliśmy się, właściwego dla wykształcenia i nakładu pracy, wynagradzania pracowników Inspekcji Weterynaryjnej. Domagaliśmy się również zabezpieczenia niezbędnych środków budżetowych do wykonania czynności urzędowych, opłacanych z budżetu - wykupywanie bydła chorego na białaczkę i innych. Nie stosowanie obowiązującego prawa przy zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt naraża nasz kraj na poważne konsekwencje gospodarcze , zagraża bezpieczeństwu epizootycznemu kraju i kompromituje cały nasz zawód.
Do dnia dzisiejszego negocjujemy sprawę umów zawieranych z powiatowymi lekarzami weterynarii na wykonywanie czynności urzędowych z wyznaczenia. Proponowany przez GLW wzór umowy jest wyjątkowo jednostronny i nie zabezpiecza interesów lekarzy. Umowa wymusza oświadczenie, że nie wnosi on o opłacanie na jego rzecz składek na ubezpieczenia społeczne. Umowa narzuca lekarzowi status osoby fizycznej („cywilnej”), nie dopuszcza możliwości jej podpisania przez podmiot gospodarczy. Wiemy, że nadzór weterynaryjny w zakładach mięsnych o dużej zdolności ubojowej musi być traktowany jako czynność zespołowa i ograniczenie tej formy przez podpisywanie umów indywidualnych w poważny sposób utrudnia prawidłowe funkcjonowania tego nadzoru. Lekarze ci pracują bez możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, bez osłony socjalnej, bez płatnych urlopów zatrudniając się fikcyjnie na ¼ etatu w bardzo dziwnych miejscach. Wcześniej zabezpieczali to sobie w ramach działalności podmiotu gospodarczego. Sytuacja ta urąga zdrowemu rozsądkowi i godności osobistej każdego lekarza weterynarii i świadczy o ciężkiej chorobie systemu.

Umowa w proponowanej formie dopuszcza możliwość jej podpisania przez lekarzy weterynarii, którzy nie wykonują działalności w ramach zakładu leczniczego dla zwierząt i jest sprzeczna z ustawą o zakładach leczniczych dla zwierząt oraz z ustawą Prawo Farmaceutyczne.


Uważamy, że należy konsekwentnie dążyć do unormowania w najbliższym czasie tych wszystkich spraw, których funkcjonowanie w dzisiejszym kształcie paraliżuje nasz zawód.

W ubiegłym roku rozpoczęliśmy wdrażanie w życie ustawy o zakładach leczniczych dla zwierząt. Ustawa ta wymusza podwyższenie standardów warunków, w jakich wykonujemy nasze usługi. Tylko od nas zależy jak zostanie ona skonsumowana . Musimy pamiętać , że zostało nam bardzo mało czasu, żeby dokonać rejestru i kontroli wszystkich zakładów leczniczych dla zwierząt do końca 2005 roku. Została uwolniona od wyznaczania i finansowego rozliczania przez PLWet czynność profilaktycznego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie. Lekarze w dużych miastach są bardzo zadowoleni z tego rozwiązania, natomiast lekarze w powiatach ziemskich muszą się sami dyscyplinować ustalając zakres terytorialny prowadzonych przez siebie szczepień. Rada proponuje w tej sprawie odpowiedni projekt uchwały Zjazdu.

Dużym sukcesem zakończyło się staranie lekarzy weterynarii o możliwość wystawiania paszportów dla zwierząt towarzyszących w celach niehandlowych - psów, kotów i fretek. Stanowisko Prezesa Warszawskiej Izby doprowadziło do uchwalenia przez KRL-Wet odpowiedniej uchwały w tej sprawie przy znacznym sprzeciwie kilku kolegów. Trzeba pamiętać , że do 28 września 2004 nie zapadła jeszcze decyzja, kto będzie obsługiwał wystawianie paszportów dla wymienionych zwierzat, gdy wiadomo było że system musi rozpocząć działanie od 01 października 2004 roku. W rozmowach z V-ce Ministrem J. Pilarczykiem,, w obecności przedstawicieli Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii oraz GIW, reprezentowałem z kolegą T. Perskiewiczem KRL-Wet. Pomimo , że termin do podjęcia działania był wydawało się beznadziejny , oświadczyłem Ministrowi, że Izba podejmuje się zadania i w ciągu 4 dni uruchomi system wystawiania paszportów w całej Polsce. Przedstawiliśmy Ministrowi warunki, które musi spełnić abyśmy podjęli zadanie. Podjęta przez nas decyzja została źle przyjęta przez Prezesa KIL-Wet. Z korzyści jakie mogą uzyskać lekarze weterynarii, z obsługi paszportów, doskonale zdawał sobie sprawę skarbnik KIL-Wet kolega A. Lisowski , który aktywnie włączył się do wdrażania systemu . Pierwsze wydrukowane w Warszawie, z jednodniowym opóźnieniem, paszporty zostały rozprowadzone przez rady okręgowe Izby i wystawione przez lekarzy weterynarii. W ciągu kilku dni udało nam się sprawnie uruchomić system wydawania paszportów.

Później trzeba było uczestniczyć w pracach legislacyjnych i bronić wcześniej uzyskanych uprawnień samorządu, gdyż w Sejmie różne grupy interesów chciały wyeliminować nas z obsługi systemu paszportowego. Ostatecznie udało się , dzięki intensywnej pracy kilku członków naszej Rady z posłami, obronić w Sejmie uzgodniony z nami wcześniej, rządowy projekt ustawy o paszportach dla zwierząt towarzyszących. Sukces ten w dniu dzisiejszym wyraża się w liczbach – w województwie mazowieckim już 220 lekarzy weterynarii wystawiło ponad 2500 paszportów, przy tym szczepiąc i znakując zwierzęta. Dla wielu jest to znaczące źródło przychodu i stanowi dobrą perspektywę na przyszłość.
Pamiętaliśmy zawsze o naszych Seniorach i wspomagaliśmy ich inicjatywy. W Święto Zmarłych byliśmy na grobach lekarzy weterynarii , którzy od nas odeszli.
Rada wykorzystywała fundusz Koleżeńskiej Kasy Zapomogowej do wspierania koleżanek i kolegów oraz ich rodzin będących w trudnej sytuacji życiowej.
Przez kolejne lata, w ramach posiadanych środków ze składek członkowskich, ubezpieczaliśmy w zakresie OC wszystkich lekarzy weterynarii systematycznie płacących składki.

Podjęliśmy współpracę z Polskim Towarzystwem Nauk Weterynaryjnych w celu pogłębiania wiedzy lekarzy weterynarii i większej integracji ze środowiskiem naukowym. Byliśmy współorganizatorami konferencji , seminariów, warsztatów i szkoleń. Przy tak rozbudowanym prawie weterynaryjnym należy w najbliższym czasie podjąć szersze szkolenia w zakresie znajomości prawa i wdrożyć permanentne szkolenie lekarzy weterynarii.

Jestem zdania, że nasza korporacja powinna być apolityczna. Wiadomo, że każdy z nas ma różne poglądy i sympatie polityczne. I trzeba to uszanować. Nie wolno jednak tych preferencji przenosić na grunt naszego Samorządu. Zwykle kierujemy się w naszym postępowaniu interesem ogólnospołecznym, narodowym, regionalnym i zawodowym – korporacyjnym. Powinniśmy popierać tych polityków, którzy rozumieją zadania naszego zawodu, pomagają w osiąganiu naszych celów i nie przeszkadzają nam. Listę senatorów i posłów , którzy z nami współpracowali w kończącej się kadencji zamieszczamy w naszym sprawozdaniu. Kilku posłów przedstawiło w Sejmie RP interpelacje w naszych sprawach.

Przed naszym Samorządem jest i będzie wiele nowych zadań. Musimy być cierpliwi i konsekwentni w tym co robimy i do czego dążymy. Musimy bronić naszych miejsc pracy oraz poszukiwać nowych możliwości zatrudnienia. Powinniśmy stale podnosić nasze kwalifikacje i jakość świadczonych usług. Wybierać samorząd, który będzie nas godnie reprezentował. Nie powinniśmy bać się walczyć o nasze słuszne sprawy i godne warunki pracy. Wielu osobom w naszym kraju nie zależy na samorządach zawodowych. Przygotowywana jest ustawa o zawodach regulowanych zaufania publicznego tzw „ustawa kagańcowa”, z której wykreślono samorząd lekarzy weterynarii. Przy okazji krytyki samorządów zawodowych mówi się o monopolu korporacyjnym. Znając te zagrożenia powinniśmy wiedzieć, że chodzi tu o przejęcie całkowitego władztwa przez administrację państwową i ręczne sterowanie ludźmi, co doskonale znamy z przeszłości. Poprzez naszą postawę przyczyniajmy się do wzmocnienia naszego Samorządu, wpisanego w demokratyczną strukturę kraju i wykazujmy jak największą aktywność, gdyż w przypadku naszego podzielenia nikt się o nas nie upomni.

Należy pamiętać, że weterynaria polska stanowi jeden organizm złożony z lekarzy wolnej praktyki, lekarzy zatrudnionych w inspekcji, laboratoriach, na uczelniach i innych firmach. Żadna z tych grup nie może być dyskryminowana, poniżana i szantażowana. Ten kto będzie chciał nas podzielić będzie działał na nasza szkodę.

Kończąc chciałbym podziękować za współpracę wszystkim członkom Rady, pracownikom biura WIL-Wet , wszystkim Osobom , które wspomagały Nasz Samorząd oraz władzom Wydziału Medycyny Weterynaryjnej i SGGW za wieloletnią gościnność i życzyć Wszystkim Wszelkiej Pomyślności.




PREZES
dr Tadeusz Jakubowski

Poprawiony: niedziela, 27 września 2009 22:36
 

Sprawozdanie Komisji ds. Diagnostyki Laboratoryjnej WIL-W za rok 2004

Email Drukuj PDF

Sprawozdanie z pracy Komisji ds. Diagnostyki Laboratoryjnej przy Warszawskiej Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej za rok 2004

W 2004 roku rozpoczęłam organizację warsztatów laboratoryjnych. Odbywają się one pod patronatem i przy wsparciu Warszawskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.



Spotkania odbywają się w Zakładzie Diagnostyki Laboratoryjnej i Klinicznej Katedry Nauk Klinicznych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW. Zajęcia przygotowuję i prowadzę wraz z dr. Andrzejem Degórskim z Zakładu Patofizjologii Katedry Nauk Przedklinicznych. Przeznaczone są one dla lekarzy weterynarii:
1) prowadzących duże laboratoria analityczne, do których materiał biologiczny dowożony jest z terenu jednej dzielnicy, całego miasta lub regionu, oraz
2) obsługujących punkty analityczne przy lecznicach weterynaryjnych.

Dotychczas odbyły się trzy edycje warsztatów poświęconych badaniu układu czerwonokrwinkowego oraz dwie dotyczące badania układu białokrwinkowego, trzy kolejne spotkania warsztatowe są w trakcie organizacji. Do chwili obecnej w szkoleniach uczestniczyło ponad 140 osób.

Informacja o warsztatach dociera do lekarzy za pośrednictwem ogłoszeń w Życiu Weterynaryjnym.



Przewodnicząca
Komisji ds. Diagnostyki Laboratoryjnej
przy Warszawskiej Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej
dr hab. Anna Winnicka prof. SGGW


Warszawa, 10 04 2005

 

Sprawozdanie Okręgowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej (2001-2005)

Email Drukuj PDF

W okresie sprawozdawczym Rada pracowała w następującym składzie:
Prezes: Tadeusz Jakubowski
Wiceprezesi: Jan Prandota (do czerwca 2002), Józef Białowąs, Andrzej Gotz (do grudnia 2002), Wiesław Łada, Marek Mastalerek, Czesław Żurawski
Skarbnik: Hanna Łubińska
Sekretarz: Krzysztof Anusz
Członkowie: Zofia Batorczak, Jerzy Chodkowski, Zdzisław Gajewski, Jacek Gruszczyński, Cezariusz Hułas (do czerwca 2004), Zbigniew Jarocki, Edmund Matey, Adam Meyer, Andrzej Niziński, Marek Radzikowski, Marek Sankiewicz, Anna Staszewska



W latach 2001-2005 odbyło się 31 posiedzeń Okręgowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej. Rada podjęła w tym czasie 693 Uchwały, w tym w okresie 2004-2005 318.

W Krajowej Radzie Lekarsko-Weterynaryjnej Warszawską Izbę Lekarsko-Weterynaryjną reprezentowali: Tadeusz Jakubowski, Krzysztof Anusz, Jan Prandota ( do czerwca 2002)



Tematyka posiedzeń Okręgowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w okresie kwiecień 2004 - kwiecień 2005:


- analiza sytuacji prawnej, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki związanej z wyznaczeniami i w tym kontekście z zawieraniem umów

- przygotowania do procesu wydawania paszportów weterynaryjnych przez Biuro Izby

- uchylenie na wniosek Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Uchwały Nr1450/2002/III z dnia 17 czerwca 2002 r. w sprawie ustalenia wzorcowych nieurzędowych cen minimalnych na usługi weterynaryjne w aglomeracji miejskiej i poza aglomeracją miejską

- organizacja spotkań informacyjnych dla lekarzy weterynarii członków WIL-W w okresie przed protestem ogólnopolskim dotyczącym sposobu finansowania i zawierania umów na badanie mięsa

- pomoc prawna lekarzom weterynarii, którym Inspekcja Weterynaryjna zalega z płatnościami za zadania z wyznaczenia

- analiza problemów związanych z rozpatrywaniem wniosków o rejestrację Zakładów Leczniczych dla Zwierząt oraz ustalenie systemu kontroli Zakładów aplikujących

- nawiązanie współpracy WIL-W z Oddziałem Warszawskim PTNW

- ocena skuteczności i opłacalności grupowego ubezpieczenia lekarzy weterynarii od odpowiedzialności cywilnej oraz zawarcie odpowiedniej umowy

- wystąpienie do Szefa Służby Cywilnej w sprawie wyjaśnienia statusu lekarzy weterynarii w Korpusie Służby Cywilnej

- organizacja spotkania świątecznego połączonego z uroczystym wręczeniem praw wykonywania zawodu

- omawianie zagadnień i wybór form poparcia działalności Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Wolnej Praktyki Medicus Veterinarius

- dostarczanie członkom samorządu pełnej informacji o pracach WIL-W poprzez jej stronę internetową

- rozpatrywanie podań członków WIL-W o obniżenie, rozłożenie na raty, zwolnienie z płacenia składki

- opiniowanie i przyznawanie zapomóg dla lekarzy weterynarii lub ich rodzin

- przyjęcia nowych członków WIL-W, powoływanie komisji egzaminacyjnych i egzaminowanie lekarzy weterynarii, którzy utracili prawo wykonywania zawodu

- przygotowanie wniosków o przyznanie odznaki „Meritus-zasłużony dla Samorządu Lekarzy Weterynarii” oraz Odznaki Honorowej „Zasłużony dla Rolnictwa

- organizacja warsztatów laboratoryjnych : „Badanie układu czerwonokrwinkowego” (3 zjazdy); „Badanie układu białokrwinkowego” (2 zjazdy)

 



Tematyka posiedzeń Okręgowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej w latach 2001-2004:


- omawianie cennika czynności urzędowych z postulowaniem jego urealnienia poprzez podwyższenie cen, utworzenie cennika cen minimalnych na usługi nieurzędowe

- sporny problem podatku VAT przy badaniu mięsa

- organizacja szczepień przeciwko wściekliźnie

- współpraca WIL-W z Wydziałem Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie, między innymi w sprawie pomocy w organizacji staży dla absolwentów

- utworzenie Komisji ds. diagnostyki laboratoryjnej w związku z uruchamianiem systemu akredytacji laboratoriów oraz badań międzylaboratoryjnych

- przygotowanie ankiety o usługach laboratoryjnych w województwie mazowieckim

- opiniowanie projektów Ustaw w tym Ustawy o zakładach leczniczych dla zwierząt

- spotkanie z Dyrektorem Wojewódzkiego Zakładu Weterynarii dr Ireneuszem Michasiem, w czasie którego omawiano problemy związane z: priorytetami w działalności administracji weterynaryjnej, proponowanymi zmianami organizacyjnymi w administracji weterynaryjnej (pionizacja), znakowaniem zwierząt, funkcjonowaniem zbiornic padliny oraz utylizacji, konfliktem dotyczącym płatności podatku VAT w przypadku badania mięsa, nieopłacalnymi cenami monitoringów

- powołanie zespołów projektodawczych wzorcowych cen minimalnych na usługi stosowane w praktyce weterynaryjnej w aglomeracji miejskiej i poza aglomeracją miejską

- protest przeciwko zapisowi art. 13 ust. 4 projektu ustawy o zakładach leczniczych dla zwierząt i zasadach wykonywania praktyki lekarsko-weterynaryjnej, dyskryminującemu lekarzy weterynarii będących nauczycielami akademickimi

- program znakowania bydła: spotkanie z dr Bogdanem Twarowskim z AR i MR oraz Grzegorzem Kurkowskim z mazowieckiej AR i MR, podczas którego zapoznano się ze stopniem realizacji programu, cenami za usługę oraz innymi sprawami organizacyjnymi

- opiniowanie Ustawy Prawo Farmaceutyczne, z udziałem lekarzy wolnej praktyki oraz prowadzącymi hurtownie leków, zaniepokojonymi biernością Izby Krajowej w trakcie prac Komisji Sejmowej nad w/w Ustawą

- monitorowanie „sprawy techników”

- problemy akredytacji Zakładów Higieny Weterynaryjnej oraz strategii rozwoju urzędowych laboratoriów weterynaryjnych

- organizacja szkoleń o następującej tematyce:

  1. Patologia okresu okołolęgowego strusi
  2. Aktualne problemy diagnostyki i terapii chorób gołębi
  3. Praktyczna interpretacja wyników monitoringu serologicznego w drobiarstwie
  4. Najczęściej występujące w Polsce choroby psów przenoszone przez kleszcze – problemy z rozpoznawaniem i postępowaniem
  5. Choroby zwierząt przenoszone przez kleszcze – rozpoznawanie i postępowanie
  6. Syndrom urologiczny kotów
  7. Proces starzenia się mózgu u psów – diagnostyka oraz postępowanie terapeutyczne


- organizacja i współorganizacja konferencji naukowych:

  1. XXXII Annual Meeting of ESNA (European Society For New Methods in Agricultural Research, 10–14 września 2002, Warszawa
  2. Doroczny Przegląd Dorobku Studenckich Kół Naukowych SGGW, 25-27 październik 2002
 


Strona 62 z 64